Prawie zapomniałyśmy dodać coś nowego w sumie może bardziej nie było czasu ale pierwsza w nocy to idealna pora na opowieści z życia.Jeej w końcu to oczekiwane wolne(jeden dzień ale jest)żeby nie było że marnuję czas i takie +50 dla mądrości-siedzę z biologią od 23 i uczę się na piątkowy sprawdzian,można sobie pomyśleć że co ta za pora do nauki a jednak mi ona najbardziej odpowiada wtedy jestem całkowicie wyciszona i mogę się na wszystkim skupić a w tym czasie wszyscy domownicy śpią w swoich cieplutkich łóżeczkach :)
Wczorajsza pogoda totalnie mnie zaskoczyła a najbardziej siostra która przybiegła do pokoju z nowinką że pada śnieg chociaż bardzo bym chciała żeby zima zaczęła się w swoim czasie i dała pobyć trochę jesieni,a śnieg niech zostanie na święta bo nie lubię kiedy śpiewa się wesołe kolędy a za oknem nie jest biało tylko szaro.Nie wiem co się dzieje ale czuje święta a najlepiej to bym chyba już ubrała choinkę(tak wiem że oszalałam).Dzisiaj chyba już się nie rozpisze bo dosyć ciężki dzień mnie czeka ale da się radę-oto prawdziwy opytmista który przegrywa sam ze sobą w każdej łatwej sytuacji ale no życie.Może później Sylka odwiedzi oraz miłej nocy tym którzy mają problem z zaśnięciem :*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz