czwartek, 8 października 2015
cognosce te ipsum.
Witam, już ja Sylka.Mnie pewnie rozpoznać będzie łatwo, po tym że zawsze dodaję w tytule jakąś łacińską sentencję,wzięło to mi się stąd że początkowo chciałam iść na olimpiadę z łaciny i jakoś mnie ta łacina przyciągnęła,ale stwierdziłam że są rzeczy ważne i mniej ważne.Mianowicie do ważniejszych zaliczam zdanie matury z chemii i biologii aby dostać się na stomatologię.Skąd ten pomysł,większość osób się zastanawia co fajnego jest w ''grzebaniu w zębach'' ale mnie to jakoś przekonało i od 5 lat stawiam że zostanę Panią stomatolog i tak być musi.Oczywiście nie powiem że jest łatwo ,a to dopiero 1 rok rozszerzenia w 2 liceum,oczywiście nie obejdzie się bez korepetycji ale o tym pomyślę od drugiego semestru.No to jak już przedstawiłam swoje plany na kolejne co najmniej 7 lat,to powiem szczerze ,że czas zdecydowanie za szybko leci. Zanim się obejrzałam minęła 1 klasa liceum ,a teraz już mija 2 miesiąc kolejnej klasy.Już się boję,przykładowo ''jutro się obudzę'' a tu okazuję się ,że czas iść na maturę.Ciągle myślę jak zdam i czy w ogóle mi się uda. Bo myślę że na pewno nie wybrałam zbyt łatwego kierunku,a gdybym dostała się na wymarzone studia spełniło by się chociaż jedno z moich marzeń. Niby po co myśleć o tym co będzie za 18 miesięcy skoro nawet nie wiadomo co czeka nas jutro,dziś a nawet za godzinę.Nie wiadomo co się wydarzy i czy dotrwamy dnia następnego.Są osoby myślące o teraz,zaraz i osoby myślące o przyszłości , a nawet przeszłości,czego zupełnie nie rozumiem. Po co rozpamiętywać coś co miało miejsce wczoraj czy miesiąc temu.Więcej to nie wróci, więc zapomnieć o dniu wczorajszym i myśleć o tym co może wydarzyć się dziś albo jutro.I tę oto piękną konkluzją zakańczam pisanie dzisiejszego posta. Miłego dnia wszystkim,oczywiście tym chorym też!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz